„Sprzedaż ostatnich dwóch wielkich firm: PZU i Tauronu prowadzona była według zupełnie nowego modelu masowej prywatyzacji, którą minister skarbu Aleksander Grad określił hasłem "akcjonariatu obywatelskiego.
Skończyły się czasy, gdy inwestorzy zaciągali wielomiliardowe kredyty na zakup akcji, a po redukcji dostawali po kilka procent zamówienia. Według nowych zasad każdy chętny mógł zapisać się na niewielki pakiet akcji wart ok. 10 tys. zł, bez konieczności zaciągania kredytu. Model sprawdził się świetnie przy okazji oferty PZU - zapisało się aż ćwierć miliona osób, w tym 140 tys. giełdowych żółtodziobów...."
przeczytaj cały tekst