Biuletyn        Multimedia        English version
Strzałka
Strzałka
Strzałka

PGE

Polska Grupa Energetyczna zadebiutowała na warszawskiej giełdzie 6 listopada 2009 r. Jej pojawienie się na GPW okazało się największym finansowym wydarzeniem ubiegłego roku w Polsce, a jednocześnie pierwszym pod względem wielkości debiutem w całej Europie.
09 września 2010, Rzeczpospolita, Justyna Piszczatowska

PGE wyemitowała akcje za niemal 6 mld zł, podwyższając tym samym swoje kapitały o 15 procent. Inwestorzy indywidualni złożyli zapisy na ponad 25 mld zł, natomiast instytucje finansowe zgłosiły popyt na papiery za prawie 20 mld zł. Ministerstwo Skarbu Państwa przyznało później, że takiego zainteresowania akcjami energetycznego giganta się nie spodziewało. Przeciętny Kowalski, który złożył zapisy na 1000 akcji PGE, dostawał w efekcie tylko 35 z nich.

Na akcje PGE drobni inwestorzy złożyli około 60 tysięcy zapisów, niektórzy z nich, starając się kupić jak najwięcej akcji grupy, zapisywali się na mniejszą ilość akcji, za to w wielu oddzielnych zleceniach. Mali gracze w większości posiłkowali się kredytem, by zwiększyć swoje szanse na przydział.

Niedługo po rozpoczęciu zapisów na akcje Polskiej Grupy Energetycznej niemal wszystkie działające w naszym kraju domy maklerskie zdołały przygotować we współpracy z bankami oferty kredytowe na zakup akcji. Tak zwane lewary, pozwalające zapisać się na większą liczbę walorów, niż wynikałoby z zasobności portfeli inwestorów, sięgnęły 10-krotności środków własnych klienta.

Cenę emisyjną walorów Polskiej Grupy Energetycznej ustalono na 23 złote. Wartość praw do akcji PGE wzrosła na debiucie o blisko 13 proc. (do 25,95 zł). Wzrost na tym poziomie utrzymał się do końca sesji, a ostatecznie jeden papier kosztował 25,99 zł. Dla skali działalności samej giełdy oferta energetycznej spółki była na tyle istotna, że licząc po kursie otwarcia, dzięki debiutowi PGE kapitalizacja całej giełdy wzrosła o około 10 proc.

Nowe otwarcie dla energetyki

Otwarcie notowań było dużym świętem. Tomasz Zadroga, prezes PGE, podczas uroczystości na GPW podkreślał, że debiut kierowanej przez niego spółki pokazał, jak w trudnych czasach można odnieść sukces.

Z kolei minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział, że po debiucie PGE rozpoczną się zmiany w całym polskim sektorze energetycznym. Szef resortu skarbu zadeklarował, że to start wielkiego planu konsolidacji i restrukturyzacji w branży. I rzeczywiście: Polska Grupa Energetyczna, pracując nad zwiększeniem swojej efektywności, prowadzi wewnętrzną integrację spółek wchodzących w skład holdingu. Zarząd PGE zakłada, że konsolidacja pozwoli jej osiągnąć ponad miliard złotych oszczędności rocznie. Choć pracownicy grupy mają obawy co do konsolidacji, to zarząd PGE ma poparcie ze strony instytucji finansowych, które stały się akcjonariuszami grupy dzięki jej wejściu na giełdę. Dla nich priorytetem jest to, by notowana na giełdzie spółka osiągała jak najwyższą stopę zwrotu na kapitale.

Zmiany, które dotknęły PGE jako lidera branży, wpływają również na mniejsze spółki z sektora. Zdaniem analityków udany debiut grupy jest dobrą prognozą dla spółki Tauron Polska Energia, która właśnie przygotowuje się do debiutu giełdowego.

Tauron jest drugą co do wielkości spółką w sektorze elektroenergetycznym. Spółka złożyła już swój prospekt w Komisji Nadzoru Finansowego. Termin debiutu na giełdzie nie jest jeszcze znany – wcześniej przedstawiciele resortu mówili, że nastąpi to do połowy roku. Według przedstawicieli Taurona i jego doradców, atutem grupy jest jej niskie zadłużenie netto i efektywność. Spółka, choć w tym roku nie będzie emitowała nowych akcji, to w przyszłości nie wyklucza pozyskiwania pieniędzy na inwestycje w ten sposób.

Efekty dla prywatyzacji

Ubiegłoroczny debiut PGE to nie tylko przetarcie giełdowej ścieżki dla Tauronu. Dla Skarbu Państwa wprowadzenie tej spółki na rynek publiczny oznacza łatwiejsze pozyskiwanie wpływów z prywatyzacji. W jaki sposób? Choć podczas pierwszej oferty publicznej PGE Ministerstwo Skarbu nie sprzedawało swoich akcji, to spółka uzyskała wiarygodną wycenę rynkową. Teraz MSP może sprzedać kolejne akcje grupy w drodze transakcji giełdowych. W tym roku inwestorzy mogą objąć kolejne kilka procent akcji spółki, choć wiadomo, że udział państwa w PGE nawet w dłuższej perspektywie nie spadnie poniżej 51 proc.

Drugim ważnym czynnikiem jest edukacja inwestorów. Dzięki ubiegłorocznym przygotowaniom do oferty mali gracze założyli wiele rachunków w domach maklerskich, chcąc kupić akcje PGE. Jest spora szansa, że część z nich pozostanie obecna na rynku giełdowym na dłużej. Debiut PGE jest ważny nie tylko dla inwestorów, ale i samej GPW, która jest w trakcie prywatyzacji. Obecnie warszawski parkiet jest jedną z najważniejszych giełd regionu pod względem obrotów i kapitalizacji. Rosnąca płynność powinna przyciągać kolejnych inwestorów chcących kupić akcje spółek notowanych w Warszawie. Zarówno Ministerstwo Skarbu, jak i sama giełda liczą również, że przykład PGE zachęci kolejne spółki do pozyskiwania pieniędzy za pośrednictwem GPW. Kolejni emitenci oznaczają dalszy rozwój rynku giełdowego.

Emeryci mają również skorzystać

Podczas zapisów na akcje Polskiej Grupy Energetycznej doszło do sporych dyskusji. W transzy inwestorów instytucjonalnych nie wszystkie zapisy zostały uwzględnione. Protest podniosły zwłaszcza mniejsze fundusze inwestycyjne, które nie kryły oburzenia faktem, że nie dostały tyle akcji, ile chciały, albo nie przydzielono im ich wcale. Ministerstwo Skarbu Państwa wraz ze spółką i doradcami uzasadniło to jednak w ten sposób, że dla PGE poszukiwani są stabilni, długoterminowi inwestorzy. Dlatego preferowane były duże instytucje, w tym otwarte fundusze emerytalne. Jednym z zamysłów prowadzonej obecnie prywatyzacji jest to, by OFE mogły kupować akcje państwowych spółek i zyskiwać na ich rozwoju.

W przypadku PGE notowania spółki nie pozwoliły dotychczas osiągnąć dużej stopy zwrotu z inwestycji. Jednak z rekomendacji analityków wynika, że w dłuższej perspektywie trzymanie w portfelu jej akcji powinno być dochodowym interesem. Wynika to między innymi z tego, że zużycie energii na jednego mieszkańca w naszym kraju jest o połowę niższe niż średnia w krajach starej Unii. To oznacza, że w naszym rynku drzemie wciąż duży potencjał rozwoju. Dodatkowych źródeł wzrostu jej zarząd szuka również w samej PGE (stąd bierze się trwający właśnie program restrukturyzacji).

Wyjście na globalne rynki

Co od czasu debiutu zmieniło się z punktu widzenia samej PGE? Grupa, jako lider branży elektroenergetycznej w Polsce pod względem mocy wytwórczych, miała okazję zaprezentować się rynkowi finansowemu. Jest wysoce rentowną spółką działającą na rozwijającym się rynku, jeśli porównać ją ze spółkami z innych sektorów lub innymi polskimi spółkami z tej samej branży.

Oprócz inwestorów kupujących akcje grupy jej silną pozycję finansową doceniły również agencje ratingowe, które oceniły PGE jako bardzo wiarygodnego kredytobiorcę i emitenta obligacji.

Jeszcze przed debiutem giełdowym spółka musiała czytelnie zadeklarować, na co chce przeznaczyć pieniądze. Z pozyskanych z giełdy prawie 6 mld zł około 1,5 mld zł przeznaczono na sfinansowanie zakupu od Skarbu Państwa tzw. resztówek, czyli mniejszościowych pakietów akcji spółek z grupy. Natomiast około 3,5 mld zł stanowi jedno ze źródeł finansowania programu inwestycyjnego. PGE do 2012 r. chce zainwestować w sumie 38,9 mld zł.

W przyszłym roku zakończy się budowa największego bloku w Elektrowni Bełchatów. Będzie miał moc 858 MW, co oznacza, że powstanie jedna z największych tego typu jednostek w Europie. Trwa właśnie przetarg na budowę dwóch porównywalnych pod względem wielkości bloków w Elektrowni Opole. Przewiduje się, że te jednostki zostaną oddane do użytku w 2015 r. PGE inwestycje zamierza finansować w głównej mierze ze środków własnych, w tym wypracowanych zysków. Chce też efektywnie korzystać z finansowania dłużnego, czyli m.in. kredytów, obligacji różnego typu. Prowadząc roadshow, czyli spotykając się z inwestorami w kraju i za granicą, zarząd spółki zadeklarował, że długofalową strategią jej rozwoju jest osiągnięcie pozycji lidera w branży elektroenergetycznej w regionie. PGE musi myśleć więc o wychodzeniu poza granice Polski i przejęciach za granicą, choć jej władze zaznaczają, że priorytetem jest rozwój organiczny w kraju. Cały czas jednak spółka przygląda się bacznie aktywom energetycznym, które można byłoby przejąć w sąsiednich krajach. Chodzi o takie aktywa, które dadzą efekt synergii, jeżeli zostaną połączone z obecną działalnością PGE.

Społecznie istotny proces

Debiut giełdowy dla spółki oznacza jej większą przejrzystość i potrzebę szerszego komunikowania się z inwestorami i otoczeniem. Dopiero od czasu IPO spółka stosuje dotyczące emitentów giełdowych zasady kodeksu dobrych praktyk. Inaczej niż wcześniej, publikuje na bieżąco komunikaty giełdowe. Niedawno odbyło się pierwsze po debiucie walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zostało przeprowadzone na giełdzie. Mógł się na nie zarejestrować każdy udziałowiec, prowadzona była też ze spotkania transmisja w internecie. Dla porównania – kiedy Skarb Państwa był jedynym akcjonariuszem, walne zgromadzenie było prowadzone w ministerialnym gabinecie, bez możliwości udziału w nim szerszej publiczności.

Upublicznienie PGE stało się również istotne dla jej załóg (w całej grupie zatrudnionych jest ponad 40 tysięcy osób). Uprawnieni pracownicy już wcześniej dostali akcje spółek z holdingu, w których byli zatrudnieni. W wyniku prowadzonych we wcześniejszych latach przekształceń zapewniono ich, że będą mogli te walory zamienić na akcje całej PGE. Dzięki temu, kiedy zakończy się wymiana akcji, pracownicy będą mogli handlować swoimi papierami na giełdzie. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, prawo do zbycia walorów pracownicy dostają w momencie, gdy Skarb Państwa sprzeda choć jedną swoją akcję. Powinno to nastąpić już w tym roku. Całkowity udział pracowników w akcjonariacie giełdowej PGE nie przekroczy kilku procent, ale i tak wartość walorów pracowniczych liczy się w miliardach złotych.

Papierek lakmusowy

Debiut giełdowego energetycznego giganta okazał się też sporą lekcją dla Skarbu Państwa. Ministerstwo przekonało się, że polski rynek kapitałowy jest spragniony dużych emisji i można liczyć na solidny popyt na akcje.

Co więcej, ze względu na to, że dla inwestorów indywidualnych zarezerwowano około 15 proc. wszystkich nowo emitowanych przez PGE akcji, części z małych graczy korzystających z lewarów (za które trzeba płacić prowizję) nie udało się osiągnąć zysku. MSP, widząc, jak wielu indywidualnych inwestorów chce kupować walory państwowych firm, zadeklarowało w ostatnich miesiącach, że będzie z uwagą podchodziło do przygotowywanych właśnie ofert. Stąd, chcąc uniknąć nadmiernego zaciągania kredytów na akcje PZU, wprowadzono odgórny limit liczby walorów, które mogą przypaść na jednego inwestora. Jest prawdopodobne, że podobnego typu rozwiązanie zostanie zastosowane również na przykład w przypadku prywatyzacji Giełdy Papierów Wartościowych. W przypadku grupy Tauron Polska Energia prawdopodobne jest zwiększenie liczby akcji w ofercie do takiego stopnia, by wszyscy mali akcjonariusze chcący wyłożyć pieniądze na udział w ofercie mogli mieć swój udział w rynku.

zobacz także

Przemysł browarniczy

Szczęśliwszą od polskich inwestorów rękę do polskiego piwa miały wielkie międzynarodowe koncerny piwowarskie. Dzięki nim Polska weszła do grupy piwnych mocarstw, a prywatyzacja browarów zaliczana jest do najbardziej udanych w…Strzałka

Browar Okocim

Sprzedaż Browarów Okocim to jeden z przykładów udanej prywatyzacji. Zakład stał się jednym z najnowocześniejszych w tej branży w Europie. Wszystko dzięki setkom milionów złotych zainwestowanych w firmę w Brzesku.Strzałka

FagorMastercook

Była odlewnia metali i żeliwa, jest nowoczesna fabryka. Kiedyś firma robiła emaliowane garnki. Dziś w trzech fabrykach produkuje ponad milion sztuk sprzętu AGD.Strzałka

International Paper Kwidzyn

Zakłady Celulozowo-Papiernicze w Kwidzynie są przykładem udanej prywatyzacji. Zyskali wszyscy – od pracownika firmy po zwykłego obywatela miasta.Strzałka

Sanitec Koło

Prywatyzacja kolskich zakładów to wzorowy przykład przekształceń własnościowych. Z korzyścią nie tylko dla inwestora, ale i lokalnej społecznościStrzałka

Uzdrowisko Nałęczów

Na prywatyzacji uzdrowiska w Nałęczowie zyskali wszyscy: kuracjusze i mieszkańcy miastaStrzałka

Zakłady Tłuszczowe Kruszwica

Spółka powstała ponad pół wieku temu. Dziś jest największym w Polsce producentem tłuszczów roślinnych. Odniosła duży sukces, między innymi dzięki sprawnej prywatyzacjiStrzałka

Wedel

Już kolejne pokolenia Polaków cieszą się smakiem czekolad z charakterystycznym logo na opakowaniu: E.Wedel. Coś, co chcieli zniszczyć komuniści, świetnie działa na wolnym rynku.Strzałka

PKO BP

Największy polski bank to znakomity przykład na to, jak szybko prywatyzacja może zmienić wieloletni wizerunek firmy. Wprowadzenie akcji na giełdę otworzyło nowe możliwości rozwoju, PKO BP stał się bankiem nowoczesnym.Strzałka

PZU

Spektakularny debiut i rekordowe wyniki PZU pokazały siłę naszej gospodarki i zwiększyły zainteresowanie społeczeństwa giełdąStrzałka

PZL-Świdnik S.A.

Bez pieniędzy strategicznego inwestora PZL nie poradziłby sobie z pilną, właśnie szykowaną modernizacją śmigłowca SokółStrzałka

Uzdrowisko Ustka i Uzdrowisko Kraków-Swoszowice

W styczniu resort skarbu sprywatyzował dwa uzdrowiska i zapewnia, że to dopiero początek sprzedaży państwowych kurortów. W zmodernizowanych ośrodkach kuracjusze będą mogli liczyć na znacznie wyższą jakość usług. Wbrew pozorom…Strzałka

Lubelski Węgiel Bogdanka

Cena emisyjna akcji wyniosła 48 zł, dziś oscyluje wokół 75 zł. Roczne inwestycje w nową kopalnię przekroczą pół miliarda złotychStrzałka

Tauron PE

Pierwsza oferta publiczna akcji Tauron Polska Energia była projektem przeprowadzonym przez Skarb Państwa zgodnie z założeniami Akcjonariatu Obywatelskiego – bez lewarów, bez redukcji, bez kolejek.Strzałka

ABC Prywatyzacji

AUKCJA

Jeden z trybów prywatyzacji pośredniej, do której potencjalni inwestorzy zapraszani są na podstawie ogłoszeń Ministra Skarbu…

miliardomierz


© 2010 - 2011 Ministerstwo Skarbu Państwa.