A mogło wydawać się, że czekolady Wedla będziemy znać tylko z opowieści naszych babek. Fabryka czekolad została po wojnie znacjonalizowana i przemianowana na Zakłady Przemysłu Cukierniczego im. 22 Lipca. Co prawda później pojawiła się na opakowaniach informacja „dawniej E.Wedel”,jednak to nie było już to samo.
Czas na zmiany
Choć zmienił sięwłaściciel fabryki, konsumenci pozostali wierni Wedlowi. I to mimo zmiany nazwy. Fabryka ich cierpliwość wystawiła na próbę w kryzysowych latach 80. ubiegłego wieku.Wtedy to wypuściła na rynek niesławny produkt czekoladopodobny. Było to związane z brakiem dewiz, który od razu przełożył się na braki zapasów kakao. Fabryka sięgnęła wtedy dna. Na szczęście już pod koniec lat 80. nastąpiły zmiany. Fabryka na warszawskim Kamionku pozbyła się ze swojej nazwy „22 Lipca”, wracając do tradycyjnej marki. Było pewne, że nowe czasy muszą oznaczać powrót do tradycji – świetnej tradycji. Aby podołać temu zadaniu, a także by sprostać nowym wyzwaniom – zwłaszcza wkraczającej ostro na nasz rynek konkurencji, rząd postanowił sprywatyzować firmę.
Taniec z Wedlami
W 1991 r. 40 proc. akcji firmy stało się własnością PepsiCo. Amerykański koncern
spożywczy zainwestował w Wedla20milionów dolarów.Fabryka została zmodernizowana, wedlowskie czekolady znowu zaczęły smakować i skutecznie oparły się rosnącej konkurencji. Co ważne – nowy właściciel zobowiązał się w umowie prywatyzacyjnej do utrzymania zatrudnienia na dotychczasowym poziomie co najmniej przez rok. Zagwarantował też, że ewentualne zwolnienia w kolejnych latach nie przekroczą ustalonego z załogą poziomu. I zobowiązań swoich dotrzymał, co kontrole przeprowadzone przez Skarb Państwa skrupulatnie odnotowały.
Pojawił się natomiast jeden problem. Swoje pretensje zgłosili potomkowie dawnych właścicieli z rodziny Wedlów. Był to jeden z największych sporów w przemyśle cukierniczym. A i stawka była olbrzymia – chodziło przecież o zakodowana już w umysłach milionów Polaków nazwę „Wedel”. Sprawa trafiła do sądu.Wyrok, jaki zapadł, nie był zadowalający dla nikogo: ani dla fabryki,ani dla potomkówWedla, ani tym bardziej dla konsumentów. Sąd orzekł, że spółkaWedel SA ma prawo do fabryki, jednak niemoże używa nazwy „E.Wedel”.
Na szczęście doszło do ugody. W 1998 r. firma Wedel SA zapłaciła spadkobiercom pięć milionów złotych i pokryła koszty sądowe. Wpełni legalnie historyczne logo „E.Wedel” mogło się pojawić na słynnych czekoladach.
Sojusz z Anglikami
Rok po ugodzieWedel stał się częścią angielskiej firmy Cadbury. Anglicy w pełni docenili magię i siłę nazwy „E.Wedel”, która została zachowana. Dzięki temu „sojuszowi” Wedel jest jednym z najpoważniejszych graczy na polskim rynku słodyczy. Szacuje się, że udział eksportu w przychodach firmy wynosi około 10 proc.
Produkty Wedla trafiają m.in. do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii. Przed Wedlem stają jednak obecnie nowe wyzwania. Zapadła już bowiem decyzja o przejęciu firmy Cadbury przez koncern Kraft – innego potentata na rynku słodyczy. Z uwagi jednak na moc i potencjał Wedla Komisja Europejska nakazała, by polska marka została sprzedana innemu inwestorowi. Chodzi o to, by Kraft, który już i tak ma silną pozycję na naszym rynku, po przyłączeniuCadbury nie zmonopolizował go. Bez potencjału Wedla będzie to niemożliwe.
Ukłon w stronę tradycji
W 2007 r. został zapoczątkowany remont fabryki przy ulicy Zamoyskiego – obiektu z lat 30. ubiegłego wieku, wybudowanego przez JanaWedla.
Do dziś została odnowiona fasada budynku, a w remontowanej fabryce Wedla funkcjonują już nowe laboratoria, linia Ptasiego Mleczka, nowe pomieszczania socjalne dla pracowników, nowe biura, jak również unikatowa pracownia ręcznie tworzonych pralin, które można kupić w sieci Pijalni Czekolady E.Wedel.
Właśnie sieć pijalni czekolady to prawdziwy ukłon w stronę tradycji. Tego typulokali otwiera się w Polsce coraz więcej.Swoim wystrojem kojarzą się z najświetniejszymi czasami firmy z okresu przedwojennego. Znajduje się tam niezwykle bogata oferta różnych odmian czekolady przygotowywanej na przeróżne sposoby.Pijalnie cieszą się rosnącą popularnością.
Korzyść dla pracowników
Prywatyzacja firmy przyniosła nie tylko korzyści dla niej samej oraz dla Skarbu Państwa. Zyskali także pracownicy. Powstają nowe miejsca pracy i to nie tylko na terenie Warszawy. W ubiegłym roku zakończyła się rozbudowa fabryki w Bielanach Wrocławskich, gdzie pracę otrzymało 200 osób. Z kolei zakłady w Skarbimierzu to oferta dla 300 osób chętnych do pracy.
A firma po prywatyzacji oferuje naprawdę dobre warunki. Pracownicy mogą skorzystać z wielu świadczeń i benefitów pracowniczych, począwszy od specjalistycznych szkoleń i programów rozwojowych,wsparcia w nauce języka angielskiego,poprzez dofinansowanie pracodawcy do programów sportowych, posiłków w restauracji firmowej, a skończywszy na licznych inicjatywach wewnętrznych, takich jak m.in. program wolontariatu pracowniczego,w którego ramach pracownicy mogą otrzymywać granty na realizację własnych, autorskich projektów społecznych.
Szczęśliwszą od polskich inwestorów rękę do polskiego piwa miały wielkie międzynarodowe koncerny piwowarskie. Dzięki nim Polska weszła do grupy piwnych mocarstw, a prywatyzacja browarów zaliczana jest do najbardziej udanych w…
Sprzedaż Browarów Okocim to jeden z przykładów udanej prywatyzacji. Zakład stał się jednym z najnowocześniejszych w tej branży w Europie. Wszystko dzięki setkom milionów złotych zainwestowanych w firmę w Brzesku.
Była odlewnia metali i żeliwa, jest nowoczesna fabryka. Kiedyś firma robiła emaliowane garnki. Dziś w trzech fabrykach produkuje ponad milion sztuk sprzętu AGD.
Zakłady Celulozowo-Papiernicze w Kwidzynie są przykładem udanej prywatyzacji. Zyskali wszyscy
– od pracownika firmy po zwykłego obywatela miasta.
Prywatyzacja kolskich zakładów to wzorowy przykład przekształceń własnościowych. Z korzyścią nie tylko dla inwestora, ale i lokalnej społeczności
Na prywatyzacji uzdrowiska w Nałęczowie zyskali wszyscy: kuracjusze i mieszkańcy miasta
Spółka powstała ponad pół wieku temu. Dziś jest największym w Polsce producentem tłuszczów roślinnych. Odniosła duży sukces, między innymi dzięki sprawnej prywatyzacji
Największy polski bank to znakomity przykład na to, jak szybko prywatyzacja może zmienić wieloletni wizerunek firmy. Wprowadzenie akcji na giełdę otworzyło nowe możliwości rozwoju, PKO BP stał się bankiem nowoczesnym.
Polska Grupa Energetyczna zadebiutowała na warszawskiej giełdzie 6 listopada 2009 r. Jej pojawienie się na GPW okazało się największym finansowym wydarzeniem ubiegłego roku w Polsce, a jednocześnie pierwszym pod względem…
Spektakularny debiut i rekordowe wyniki PZU pokazały siłę naszej gospodarki i zwiększyły zainteresowanie społeczeństwa giełdą
Bez pieniędzy strategicznego inwestora PZL nie poradziłby sobie z pilną, właśnie szykowaną modernizacją śmigłowca Sokół
W styczniu resort skarbu sprywatyzował dwa uzdrowiska i zapewnia, że to dopiero początek sprzedaży państwowych kurortów. W zmodernizowanych ośrodkach kuracjusze będą mogli liczyć na znacznie wyższą jakość usług. Wbrew pozorom…
Cena emisyjna akcji wyniosła 48 zł, dziś oscyluje wokół 75 zł. Roczne inwestycje w nową kopalnię przekroczą pół miliarda złotych
Pierwsza oferta publiczna akcji Tauron Polska Energia była projektem przeprowadzonym przez Skarb Państwa zgodnie z założeniami Akcjonariatu Obywatelskiego – bez lewarów, bez redukcji, bez kolejek.