Biuletyn        Multimedia        English version
Strzałka
Strzałka
Strzałka

Właściciel i jego dom

Wszystko zaczyna się od domu! Kto z nas nie marzył lub wciąż nie marzy o posiadaniu – nawet najmniejszego – ale jednak WŁASNEGO domu i to koniecznie z ogródkiem! Pragnienia te podzielali nawet starożytni Rzymianie i tak pojawiła się własność.
31 marca 2010, Dr Piotr Dardziński

W prawie rzymskim własność to pojęcie dominium, które wywodzi się od słowa domus (dom) i oznacza posiadłość, albo inaczej władzę pana domu (pater familia) nad domownikami i niewolnikami. Jeśli już dom posiadamy i jako domownicy – a nie niewolnicy! – w nim mieszkamy, to prawa własności sięgające korzeniami do prawa rzymskiego gwarantują nam prawo podejmowania działań służących do ochrony posiadanych dóbr (pochowanych po kątach naszego domu) i ziem (ach ten nasz ogródek). Najważniejsze z tych działań to: rei vindicatio (zgodnie z którym obywatel broni rzeczy i gruntu przed wrogiem) i actio negatoria (uprawniony właściciel mógł wnieść skargę na osobę, która przeszkadza mu w zarządzaniu rzeczą).

Zapamiętaj: WŁASNOŚĆ to stosunek między osobą („pan domu”) a rzeczą (dom) lub dobrem niematerialnym (prawa autorskie – nieznane Rzymianom) Uwaga! Własność to nie jest rzecz, to relacja!!!

Wolność Tomku w swoim domku!

WŁASNY dom, nawet kiedy ciasny gwarantuje nam jedno, że jesteśmy U SIEBIE, to znaczy, to co się dzieje z domem i w domu zależy od nas: domowników – WŁAŚCICIELI. Możemy więc robić co chcemy!

WŁASNOŚĆ PRYWATNA jest prawem podmiotowym rozumianym jako wyłączna możność właściciela rozporządzania jego rzeczą oraz związana z tym możność żądania od każdej i wszystkich innych osób powstrzymywania się od ograniczania możności rozporządzania tą rzeczą. Chyba, że czyni to za przyzwoleniem właściciela wyrażonym np. w umowie – przekonują mądrzy Rzymianie.

WŁASNY dom to jednak także kłopoty i troski – ach te wzrastające koszty energii – może więc lepiej wprowadzić się do domu sąsiada! Nie dość, że ma większą i nowocześniejszą willę, to jeszcze mieszka całkiem sam. Tymczasem nasza rodzina – być może już wielopokoleniowa – taka liczna i potrzeby wzrastają. Mamy dwa warianty „zajęcia” sąsiada: pierwszy, to po negocjacjach wynajmujemy od WŁAŚCICIELA część lub całość domu; drugi, to w czasie wakacyjnej nieobecności sąsiada wprowadzamy się do jego domu i CZUJEMY się jak u siebie. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku nie stajemy się WŁAŚCICIELEM chociaż siedzimy w tym domu i postępujemy tak jakbyśmy go posiadali. Czym inny jest bowiem posiadać, a czym innym być właścicielem! Średniowieczny komentator prawa rzymskiego, Bartolo da Sassoferrato, jako pierwszy zdefiniował własność jako uprawnienie do całkowitego dysponowanie rzeczą, jeśli nie jest to zabronione przez obowiązujące prawo. Rozróżniał on równocześnie dwa rodzaje własności: użytkownika (dominium utile) i posiadającego (dominium directum). W ten sposób w średniowieczu wyjaśniano stosunek jaki zachodzi między osobą (królem lub poddanym) a rzeczą (najczęściej ziemią). Poddani króla używają ziemi, użytkują ją, ale jako dzierżawcy nie są jej WŁAŚCICIELEM, jest nim król, który mógł tej ziemi przez całe życie nawet na oczy nie widzieć.

Zapamiętaj: posiadać to nie to samo co być właścicielem!

Jeśli nasz sąsiad nie wróci z wakacji przez bardzo, bardzo, bardzo długi czas, to nasz „zajazd” jego domu może zamienić się z posiadania, w nabycie własności. Jeśli jednak wróci, to pojawi się problem! I co wtedy? Jak rozstrzygnąć, kto jest właścicielem, skoro my siedzimy w domu i nie chcemy do niego wpuścić tego natręta z walizkami. W obu przypadkach o tym, kto jest właścicielem rozstrzygnie prawo!

1 2 3 Następne

zobacz także

Religie a własność

Prawo do własności prywatnej jest głęboko wrośnięte w kulturę szeroko rozumianego Zachodu. Jego źródła można znaleźć nawet w spisanych przed wiekami świętych tekstach judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.Strzałka

Martwy kapitał

W slumsach i ubogich dzielnicach wielkich miast trzeciego świata mieszkają przedsiębiorcy, posiadający aktywa warte miliardy dolarów. Ponieważ jednak nie posiadają zagwarantowanych praw własności, miliardy te są jedynie martwym kapitałem.Strzałka

Alodium i feudum – własność nie zawsze oznacza to samo

Koncepcja własności, czyli prawa do dysponowania jakąś rzeczą jest równie stara jak ludzkość. Nawet we wspólnotach pierwotnych ludzie posiadali na własność jakieś drobne przedmioty, takie jak broń, ubrania czy naczynia.…Strzałka

Klątwa wspólnego pastwiska

Prawie 40 lat temu na łamach prestiżowego czasopisma Science po raz pierwszy opublikowano tekst, który miał się stać jednym z najczęściej przedrukowywanych artykułów naukowych. Choć jego autor, Garrett Hardin, był…Strzałka

Własność po wojnie – od nacjonalizacji do prywatyzacji

Przywykliśmy w Polsce uważać Europę Zachodnią za matecznik kapitalizmu, ustroju opierającego się na własności prywatnej. Jak się okazuje, nawet tam były okresy, gdy własność publiczna była uważana za lepsze rozwiązanie.…Strzałka

Jaka własność, czyli debata o kalkulacji ekonomicznej

Przez wiele dziesięcioleci ekonomiści spierali się o racjonalność decyzji podejmowanych w gospodarce zdominowanej przez własność wspólną. Najbardziej znanymi adwersarzami byli Polak, Oskar Lange, zwolennik rozwiązań socjalistycznych, oraz austriacki ekonomista Friedrich…Strzałka

„Własność prywatna – doskonały sposób na rozwiązywanie problemów

Czym jest własność? Dla żyjącego w pierwszej połowie XIX wieku Frederica Bastiata własność jest częścią człowieczeństwa. W Prawie (1850) napisał: „Życie, zdolności, produkcja – innymi słowy: osobowość, wolność, własność –…Strzałka


© 2010 - 2011 Ministerstwo Skarbu Państwa.